Śladami Błogosławionej czyli pielgrzymka do Zabawy 2008

 Śladami Błogosławionej
czyli pielgrzymka do Zabawy

W minioną sobotę w sanktuarium w Zabawie zebrali się KSM-owicze z 16 diecezji, by kontemplując życie i śmierć bł. Karoliny Kózkówny, za Jej wstawiennictwem prosić Boga o łaski dla siebie, swoich bliskich oraz Stowarzyszenia. Wzór pięknego życia i uświęconej śmierci - męczennica w obronie czystości - jest Patronką KSM-owiczów.

 

14 czerwca już po raz drugi pielgrzymowała do Zabawy młodzież Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Sprawczynią wszystkiego była błogosławiona Karolina Kózkówna, która patronuje sanktuarium w podtarnowskiej Zabawie. Pamięć o tej dziewczynie ziemi tarnowskiej trwa do dziś, a jej kult ciągle się rozszerza.

 

Swoją obecnością zaszczycił nas ordynariusz tarnowski bp Wiktor Skworc. Zwracając się do młodzieży powiedział: "Niech nie zabraknie Wam słońca w sercu, tak jak i teraz nie brakuje nam tego ziemskiego słońca." Przypomniał nam o cieple, radości i promieniującej dobroci, które powinny być znakami rozpoznawczymi każdego KSM-owicza. Ekscelencja wspomniał również o przypadającej w tym roku 110 rocznicy chrztu Karoliny. "Kto z nas pamięta datę swojego chrztu?" - pytał retorycznie biskup Skworc. Pewnie niewielu, a pamiętać trzeba, bo sakrament włącza nas do wspólnoty Kościoła, czyni z nas dzieci Boże. Tak też było z Karoliną.

 

Na zakończenie spotkania z młodzieżą ksiądz biskup wręczył przedstawicielom diecezji obrazy bł. Karoliny, będące kopiami wizerunku obecnego podczas Mszy beatyfikacyjnej w Tarnowie w 1987 roku.

 

Następnym punktem pielgrzymki była konferencja pod gruszą, przy której nauczała Karolina. Wygłosił ją kustosz sanktuarium, ks. Zbigniew Szostak. Symbolika tej szczególnej gruszy, bo złożonej z dwóch zrośniętych drzew, wyjątkowo odpowiada postawie młodego chrześcijanina. Grusza stoi samotnie na polanie, którą otacza las. Jest dobrze widoczna z daleka, wybija się z otaczającej przestrzeni. Ma mocne korzenie, dlatego mimo silnych wiatrów i wichur przetrwała ok. 200 lat. Podobnie mocne korzenie wiary i ufności w Boga pozwalają przetrwać każdą zawieruchę i nawałnicę zwątpień, niepewności i przeciwności losu.

 

Po konferencji młodzież udała się na drogę krzyżową szlakiem męczeństwa bł. Karoliny. Echo pieśni niesione wśród konarów bujnego lasu stanowiło niesamowitą oprawę drogi. Atmosfera pozwoliła kontemplować heroiczną ucieczkę i śmierć Karoliny. KSM-owicze aż do ostatniej stacji pozostawali w ciszy modlitwy. Wtedy to dotarliśmy do miejsca, gdzie znaleziono ciało Karoliny. Naoczne doświadczenie miejsca kaźni, mimo że dzieliło nas od tego czasu ponad 90 lat i nie było już tam śladów krwi ani wygniecionej od ciała trawy, przemieniało serca młodych i umacniało w dążeniu do zbawienia.

 

Na koniec KSM-owicze mogli podzielić się swoimi świadectwami ze spotkania bł. Karoliny we własnym życiu. O wzorze, motywacji, przejrzeniu na oczy po poznaniu historii tej świętej dziewczyny mówili przed Jezusem wystawionym w Najświętszym Sakramencie. Wszystkie intencje, prośby, dziękczynienia złożyli na ręce księdza bpa Henryka Tomasika, opiekuna KSM-u z ramienia Episkopatu Polski, który odprawił Mszę Świętą kończącą pielgrzymkę.

 

Błogosławiona niestrudzenie przemienia serca młodych i daje im poznać miłość Boga, która wymaga, ale i darzy łaskami w niezmierzonej obfitości. Warto modlić się za jej wstawiennictwem, bo naprawdę czyni cuda wśród młodzieży. Właśnie ona - córka tarnowskiego Kościoła, Kwiat polskiej ziemi. Już dziś zapraszamy na Urodziny Karoliny 2 sierpnia do Sanktuarium błogosławionej w Zabawie.

Marcin Nowak
Prezes KSM Archidiecezji Krakowskiej


Spotkanie z błogosławioną Karoliną ma charakter osobisty. Poniżej przedstawiamy świadectwa z pielgrzymki do Zabawy organizowanej przez naszą diecezję:

"Dzień 14 czerwca 2008 roku na długo pozostanie w mojej pamięci. Nigdy przedtem nie przeżyłam bardziej poruszających chwil, które od dziś zawdzięczam bł. Karolinie Kózkównie. Na wstępie katecheza, w której użyto alegorii gruszy. Następnie wędrówka śladami męczeńskiej śmierci błogosławionej, której każde rozważania myśli prowadzących odnajdywały odgłos w moim życiu. Posłużyły także jako kolejne wskazówki. Wzruszającym momentem również był dla mnie czas adoracji, w ramach której uczestnicy dawali świadectwa na Bożą obecność w ich życiu za przyczyna bł. Karoliny. Dopiero dziś widząc skromne warunki, w jakich żyła błogosławiona oraz daleka drogę jaka pokonywała do Kościoła mogę z pełną świadomością również dołączyć się do słów naszego wielkiego papieża Jana Pawła II stwierdzając iż "święci są po to ażeby zawstydzać"! Pokora, pełne oddanie się Bogu, pomoc innym powinny posłużyć wszystkim młodym ludziom, aby każdy z nas potrafił odnaleźć prawdziwe wartości człowieczeństwa."

Natalka

"Przyjechałem do Zabawy, aby przebyć drogę śladami bł. Karoliny Kózkówny. Na miejscu mogłem zobaczyć jak wyglądał dom Karoliny i ujrzeć okolicę, w której żyła. Podczas drogi krzyżowej szedłem jej ostatnią za życia drogą i wsłuchiwałem się w rozważania na jej temat. Mogłem usłyszeć jak blisko była Boga, jak potrafiła mu bezgranicznie zaufać, jak podążała drogą, którą jej wyznaczył. W chwili próby nie zawahała się - wybrała Boga. W czasie Mszy św. Bp Henryk Tomasik ukazał nam bł. Karolinę jako żywy przykład Bożych błogosławieństw. Karolina powinna stanowić dla nas wzór jak przejść przez życie. Pokazała nam jak należy dążyć do Boga i w jaki sposób można oddać mu całego siebie."

 

Piotr

"Bardzo interesowało mnie jak żyją ludzie w okolicy, w której kiedyś mieszkała błogosławiona Karolina Kózkówna. Kiedy byliśmy już blisko zauważyłem, że niektóre domy mają w murze małe wgłębienia, w których stała figurka Matki Bożej. Już to świadczyło o wierze tych ludzi. Podczas pobytu w Zabawie można było dowiedzieć się wielu interesujących wiadomości na temat naszej patronki. Podczas drogi krzyżowej mogliśmy zobaczyć miejsca, w których Karolina broniła przed napastnikiem gdzie zginęła. Mogliśmy sobie wyobrazić jak dzielnie walczyła o swój honor i życie. Bardzo podobało mi się Sanktuarium bł. Karoliny Kózkówny w Zabawie. Jest to przepiękny Kościół, w którym możemy porozmawiać z błogosławioną Karoliną dzięki obecności relikwii w ołtarzu Kościoła. Pielgrzymka do Zabawy była bardzo ciekawym doświadczeniem. Podczas niej mogliśmy bardziej zapoznać się z życiem bł. Karoliny. Dzięki zobaczeniu jak i gdzie mieszkała i jak długo uciekała przed żołnierzem. Polecam wszystkim odwiedzenie Wał Rudy i Zabawy gdyż jest to warte uwagi miejsce, w którym żyła nasza patronka."

 

Sylwin

"W pierwszej kolejności odwiedziliśmy rodzinny dom bł. Karoliny Kózkówny gdyż braliśmy udział w wyjątkowej katechezie. Ksiądz kustosz sanktuarium bł. Karoliny na przykładzie pobliskiej gruszy błogosławionej mówił jak powinna wyglądać nasza wiara. Kolejnym punktem programu była droga krzyżowa, która wiodła ta samą drogą jaką przybyła Karolina od momentu ostatniego wyjścia z domu aż do miejsca śmierci. Droga ta była o wiele bardziej wzruszająca niż ta odprawiana w czasie peregrynacji, gdyż idąc wśród drzew, które były świadkami tych wydarzeń można poczuć świętość tej młodej dziewczyny. Przed Mszą młodzi ludzie, którzy za sprawą bł. Karoliny doznali rzeczy niezwykłych wypowiadali swoje świadectwa. Masza św. miała wspaniała oprawę. W koncelebrze było kilkunastu księży z całej Polski pod przewodnictwem ks. Bpa Henryka Tomasika. Bp wygłosił bardzo dogłębne kazanie na temat ośmiu błogosławieństw, które wcieliła w swoje życie Karolina. W czasie Mszy św. delegacje niosły sztandary kilku KSM-ów diecezjalnych. Na koniec odśpiewaliśmy hymn Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży. Ten hymn odśpiewany przez KSM-owiczów z całej Polski poruszył moje serce."

 

Partyzant